35 tysięcy młodych węgorzy trafiło do naszych jezior

Do jezior administrowanych przez Gospodarstwo Rybackie w Mrągowie trafiło około 35 tysięcy młodych węgorzy. Narybek o długości od 13-16 centymetrów będzie teraz oswajał się z nowym środowiskiem i szukał dla siebie życiowej przestrzeni.

p1000943-149486

Małe węgorze, które przyjechały do Mrągowa zakupiono od sprawdzonego hodowcy z Polski. Wcześniej narybek sprowadzono z Francji.

– Łącznie kupiliśmy 500 kilogramów węgorzy, czyli około 35 tysięcy sztuk tej ryby – mówi Henryk Kulas, prezes Gospodarstwa Rybackiego w Mrągowie. – Małe węgorze wpuściliśmy już do naszych jezior. Szacujemy, że z tej populacji przeżyje jedynie 30 procent. Sztuki, którym uda się przetrwać dopiero za 7 lat będą mogły trafić na nasze stoły.

Młody węgorz w mazurskich jeziorach nie będzie miał łatwo. Ryba przez długi czas będzie musiał uważać na inne drapieżniki, które będą chciały pożywić się ich mięsem. Zagrożeniem dla węgorzy są też kormorany i kłusownicy.

Węgorz rodzi się tylko w jednym miejscu na świecie – w głębinach Morza Sargassowego, w Zatoce Meksykańskiej. Po wykluciu z jajeczek, maleńkie, przezroczyste larwy unoszone wodnymi prądami rozpoczynają długą, trwającą trzy lata wędrówkę przez ocean. Po tym czasie docierają do przybrzeżnych wód europejskich, skąd następnie wpływają do rzek, głównie na terytoriach Francji i Anglii. Larwy często są odławiane i trafiają do specjalnych podchowalni, które stwarzają rybom optymalne warunki do przetrwania pierwszego, najtrudniejszego okresu w wodzie słodkiej. Dopiero po roku wypuszcza się je do jezior.

zarybianie węgorzem

Źródło: mrągowo.wm.pl

Zdjęcia: Paweł Krasowski